Dlaczego nie ma modelki? Czyli o pewności siebie

Zanim się szczegółowo rozpiszę, chciałabym pokazać pewne zdjęcie…

Kogoś tu brakuje, prawda? To właśnie dzięki osobie na zdjęciu, zyskuje ono na wartości. Śmieję się, że brakuje tu modelki. Gdzie zatem się podziała?

Mała wiara w siebie, smutek wewnętrzny – generalnie stanowiłam absolutny kontrast dla tego widoku. Ale czemu? Właściwie to z samym ciałem nie było źle. Z czasem je wzmocniłam i poprawiłam jego kondycję. Natomiast najwięcej się działo w głowie. Bo co z tego, że zrzuciłam zbędny balast w postaci tkanki tłuszczowej, skoro umysł był i tak przeciążony? Natłok myśli, które podpowiadał wewnętrzny krytyk, spowodował, że to raczej nie ciało potrzebowało reżimu ćwiczeniowego a rozum.

Można schudnąć, ale lepiej sobie poukładać porządnie w głowie

Kiedy już dopięłam swego, osiągnęłam w miarę dobrą sylwetkę, to zaczęłam się zastanawiać co jest nie tak. Czegoś mi brakowało. Zadawałam sobie zatem różne pytania: o to, co robić w życiu, czym się zajmować, jaką mieć pasję, jaką należy być… Wszystkie te zagadki sprowadzały się do jednego – słuchania samej siebie. Zaczęłam od przeproszenia swojego wewnętrznego dziecka, które otrzymywało ode mnie same negatywne sygnały, było zbyt skulone, by oddać trochę radości na co dzień. Następnie ściągnęłam aplikację apple Podcast – pozwoliła mi na znalezienie masy ciekawych ludzi, niosących w swoim audio wiele mądrych treści: począwszy od żywienia, skończywszy na osiąganiu spokoju ducha. Później stwierdziłam, że zdecydowanie za mało czytam. Męczę natomiast oczy jakimiś głupotami, które podrzuca mi Internet. Kupiłam sobie książki, które mam zamiar skończyć w tym roku. Podchodzę do tematu skrupulatnie, bo robię notatki z każdego rozdziału, skupiam się na każdym słowie i wykonuję ćwiczenia (jeśli takowe są zalecane). Póki co, to „Nawyki warte miliony” królują na moim biurku. Na razie stanowi to źródło wszelkiej motywacji.

Czy modelka się pojawi?

Ależ oczywiście, że tak! Modelka nawet zapozuje z uniesioną głową, z domieszką uśmiechu nawet, a co! Wiele można w sobie zmienić. Jednak nic samo się nie stanie. Warto ćwiczyć i pracować nad sobą – niekoniecznie ciągle fizycznie, ale umysłowo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s